Prawie 1000 osób protestowało w Olkuszu przeciw wyrokowi TK w sprawie zakazu aborcji

2020-10-26 /701
Prawie 1000 osób protestowało w Olkuszu przeciw wyrokowi TK w sprawie zakazu aborcji

Wczoraj o godzinie 16:00 na rynku w Olkuszu odbył się protest „Piekło Kobiet”, zorganizowany przez Julię Pactwę. W manifestacji, która przerodziła się później w przemarsz ulicami miasta, wzięło udział niemal 1000 osób. Było to tym samym prawdopodobnie największe tego typu lokalne wydarzenie od wielu lat. Następny protest odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 16:30.

Przypominamy, że w czwartek Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym uznał, że aborcja ze względu na ciężką, nieodwracalną wadę płodu jest niezgodna z Konstytucją RP. Jak mówiła jednak w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną członkini Zespołu ds. Kobiet przy Naczelnej Radzie Adwokackiej Monika Sokołowska, część środowiska prawniczego alarmuje, że nie można uznać tego orzeczenia za istniejące, z uwagi na nieprawidłową obsadę TK, w którym zasiadali tzw. dublerzy (jak potocznie mówi się na osoby nieuprawnione do orzekania z powodu wad proceduralnych w trakcie ich wyboru).

Sędzia Pszczółkowski (jeden z 15 sędziów biorących udział w wydaniu wyroku TK – przyp. red.) zwrócił uwagę na to, że Trybunał, wydając to orzeczenie, miał na uwadze tylko i wyłącznie prawa konstytucyjne płodu do życia. Całkowicie pominął natomiast, zawarte w Konstytucji, prawa przysługujące jego matce, takie jak prawo do bycia wolnym od nieludzkiego traktowania i tortur, prawo do godności, do decydowania o sobie czy do poszanowania życia rodzinnego. Kobieta nie przestaje bowiem być obywatelem na czas trwania jej ciąży – wyjaśniała zgromadzonym olkuska adwokat Anna Barczyk.

Warto także wspomnieć, że wspominany wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakazuje w praktyce aborcji niemal całkowicie, gdyż w 2018 roku aż 98% wszystkich przypadków legalnych aborcji w Polsce stanowiły te z powodu ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Dodatkowo uzasadnienie do wspomnianego wyroku otwiera furtkę do zakazu aborcji również w przypadku ciąży powstałej z gwałtu, o co walkę zapowiedziała już np. Kaja Godek.

Od kilku dni na ulice całej Polski wychodzą zatem tysiące Polaków. Nie inaczej było w Olkuszu, gdzie na rynku zgromadziło się niemal 1000 osób. Przez pierwszą część protestu zgromadzeni licznie mieszkańcy chętnie zabierali głos ze sceny: „Ja mam pytanie do jednej Pani, której tu dzisiaj między nami nie ma, a która po wyroku Trybunału Konstytucyjnego bardzo się cieszyła, czyli Kai Godek. Dlaczego Pani sama nie wychowuje swojego niepełnosprawnego dziecka? A masę kobiet i jeszcze nienarodzonych dzieci chce Pani skazywać na cierpienie!” – mówiła Anna Szotek.

Kryzys nie trwa od wczoraj, czy od tygodnia, lecz od kilku lat. Z roku na rok jest bowiem tak naprawdę coraz gorzej. Jeżeli będziemy siedzieć bezczynnie, to rząd będzie myślał, że może z nami zrobić co mu się żywnie podoba i będzie się nami bawił jak marionetkami. Jeśli natomiast, mówiąc kolokwialnie, weźmiemy tyłek w troki, to rząd będzie czuł nasz oddech na swoich plecach. Mam nadzieję, że rządzący posiadają coś takiego jak sumienie i ono wreszcie ich ruszy. Może zrozumieją też, że jesteśmy państwem demokratycznym, a nie półdemokratycznym, jak to okrzyknęła nas w ostatnich dniach Ameryka – mówiła natomiast organizatorka wczorajszego protestu Julia Pactwa.

„Odkąd pamiętam, moim największym marzeniem było posiadanie dzieci. Teraz, kiedy zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego, zmieniam jednak zdanie. Nie zdecyduję się na ciąże w tym kraju, bo będę się bała, że urodzę martwe dziecko, a po tym już prosta droga do głębokiej depresji. Biorąc na dodatek pod uwagę fakt, że w Polsce psychiatria kuleje, nie będę mogła wtedy liczyć na żadną pomoc”„Drodzy politycy, to, że Wam udaje się żyć bez mózgu tyle lat, nie oznacza, że każdy będzie miał tyle szczęścia” – grzmiały kolejne przemówienia mieszkanek powiatu olkuskiego.

Są tutaj nie tylko Olkuszanie, gdyż jesteśmy tu także z Klucz, Przegini czy z każdego miejsca naszego powiatu. Sam jestem ojcem niepełnosprawnego dziecka, które wychowuję od 27 lat i kocham, ale wiem jaki to jest trud i poświęcenie. Tym bardziej, że Państwo, po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego, zostawia nas z tym samych. Trzeba walczyć o zasiłki, opiekę medyczną czy rehabilitację. Nie dajmy sobie zatem wmówić, że wszystko będzie dobrze, tak jak rządzący nam to rysują – komentował z kolei jeden z mieszkańców Klucz.

Następnie zebrana społeczność ruszyła w pochód ulicami miasta. Uczestnicy skandowali hasła takie jak „Mamy dość”„Konstytucja jest kobietą” czy „To jest wojna z kobietami”, ale również i ostrzejsze, jak chociażby znane z protestów w całej Polsce „J***ć PiS”. Po powrocie na olkuski rynek, protestujący zapalili pod sceną symboliczne znicze, a następnie udali się do domów.

Mimo, że manifestacja zgromadziła na rynku niespotykaną dotąd liczbę zwolenników, to znaleźli się również i jej przeciwnicy. Jedną z takich osób był np. Dyrektor Biura Poselskiego Jacka Osucha Michał Zasucha: „Tu chodzi tylko o czysto polityczne napędzanie emocji, a nie prawo wyboru kobiet, czy ochronę życia”. […] Skoro znamy już organizatorów wydarzenia, to mam nadzieję, że nie będą oni unikać odpowiedzialności, jeśli któryś z uczestników zakazi się koronawirusem” – grzmiał on w komentarzach na Facebooku. Internauci w kontrze przypomnieli mu natomiast przedwyborcze słowa Premiera Mateusza Morawieckiego, że wirus jest w odwrocie i nie ma się już czego bać, a także to, że sytuacja epidemiologiczna nie przeszkadzała działaczom olkuskiego PiS-u organizować w Olkuszu spotkania z Andrzejem Dudą, na które również przyszło wówczas kilkaset osób.