Latem motywacja do ruchu często rośnie. Dłuższe dni zachęcają do biegania, jazdy na rowerze, treningów w plenerze i nadrabiania aktywności, na którą zimą brakowało czasu. Problem pojawia się wtedy, gdy przyjemne ciepło zamienia się w trzydziestostopniowy upał, a zwykły trening zaczyna przypominać sprawdzian wytrzymałości. Czy podczas gorących dni trzeba całkowicie zrezygnować z ćwiczeń? Niekoniecznie. Trzeba jednak zmienić tempo, porę treningu i sposób myślenia o wyniku, ponieważ organizm w wysokiej temperaturze pracuje inaczej niż podczas chłodnego poranka.