[TYLKO U NAS] Wywiad z Romanem Piasnikiem o odpadach na terenie byłej OFNE

     Redaktor Naczelny Kuriera Olkuskiego Miłosz Pałka miał okazję porozmawiać z Burmistrzem Miasta i Gminy Olkusz Romanem Piaśnikiem. O nielegalnym składowisku śmieci w Olkuszu, facebookowych wpisach Łukasza Kmity oraz szansach na podzielenie przez Olkusz losu Klucz w ekskluzywnym wywiadzie, tylko na łamach naszej gazety.

[Miłosz Pałka]: W ostatnim czasie mieszkańców Olkusza zaniepokoiła informacja o nielegalnym składowisku odpadów na terenie byłej OFNE. Czy jest się czego bać?

[Roman Piaśnik]: Każde doniesienie tego typu budzi uzasadniony niepokój – nie tylko mieszkańców, ale także władz miasta. Mimo, że istnieją instytucje dysponujące lepszymi narzędziami do kontroli nad właściwą gospodarką odpadami, nie czekaliśmy, tylko wdrożyliśmy te procedury, które były do naszej dyspozycji. Interwencję podjęliśmy natychmiastowo.

[Miłosz Pałka]: Na profilu facebookowym radnego Łukasza Kmity pojawił się apel do burmistrza o zajęcie się tematem.

[Roman Piaśnik]: To prawda, szkoda że nie wpłynął drogą oficjalną do Urzędu. Nic by jednak nie zmienił, ponieważ wpis radnego pojawił się dzień po naszej wizycie na miejscu i spotkaniu z domniemanym właścicielem odpadów przedstawicieli Straży Miejskiej oraz Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu.

[Miłosz Pałka]: Jakie były następstwa tej interwencji?

[Roman Piaśnik]: W kolejnym dniu – z udziałem kierownictwa Urzędu – odbyła się ponowna wizja w terenie oraz następne spotkanie z domniemanym właścicielem odpadów. Zdecydowałem też o powiadomieniu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz wdrożeniu postępowania administracyjnego wynikającego z art. 26 ustawy o odpadach.

[Miłosz Pałka]: Wiemy, że interwencję w WIOŚ podjął również wspomniany radny.

[Roman Piaśnik]: I bardzo się z tego cieszę, gdyż im głośniej będziemy wnioskować o interwencję tej instytucji, tym większe szanse, że odbędzie się ona bezzwłocznie. To WIOŚ posiada najwięcej narzędzi skutecznej kontroli tego typu działalności.

[Miłosz Pałka]: Jakie będą kolejne kroki?

[Roman Piaśnik]: Mogę wypowiadać się jedynie za Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu, choć będę również stale monitował działania innych organów administracji publicznej. Przede wszystkim – codzienne kontrole. Chcę wiedzieć co w temacie tych podejrzanych odpadów dzieje się na terenie przy Al. 1000-lecia. Mamy zapewnienie potencjalnego właściciela, że są to porządki hal, a odpady niebawem znikną. Daję temu pewien kredyt zaufania, jednak jednocześnie będę kontynuował zaplanowane działania w toku wszczętego z urzędu postępowania administracyjnego. Zgodnie z prawem musieliśmy wyznaczyć odpowiedni termin oględzin miejsca w obecności osoby upoważnionej przez właściciela terenu i to odbędzie się lada moment. Dmuchamy na zimne, jeśli odpady nie znikną – podejmę działania zmierzające do wymuszenia ich usunięcia.

[Miłosz Pałka]: Czy jest szansa, że były one gromadzone legalnie?

[Roman Piaśnik]: Nie chcę tego rozstrzygać z góry – tę sprawę wyjaśni postępowanie z art. 26 ustawy o odpadach. Sprawdzimy m.in. pochodzenie odpadów oraz to, czy starosta bądź marszałek wydawali stosowne zezwolenia na prowadzenie działalności, w wyniku której te odpady powstały.

[Miłosz Pałka]: Czym sprawa ta różni się od znanej na całą Polskę sytuacji w Kluczach?

[Roman Piaśnik]: Nie chcę komentować tego, co działo się na Osadzie – tę sprawę wyjaśnia prokuratura. Z naszej perspektywy mogę powiedzieć, że skala zjawiska jest znacznie mniejsza. Mówimy bowiem o ilości odpadów nieporównywalnie mniejszej od tej, która spędza sen z powiek mieszkańcom Klucz. Również fakt, że mamy stały kontakt z domniemanym właścicielem odpadów pozwala nam wierzyć, że one rzeczywiście niedługo znikną. Ostatecznym argumentem różniącym sytuację na terenie byłego OFNE od tej w Osadzie niech będzie fakt, że interwencję podjęliśmy natychmiastowo.

[Miłosz Pałka]: Co jeśli faktycznie właściciel usunie odpady? Czy postępowanie, które zostało wszczęte przez magistrat nie sprawi, że te odpady będą „zamrożone” do czasu rozstrzygnięcia, jak to ma mieć miejsce w wypadku Osady – do czasu „zwolnienia” odpadów przez Prokuraturę?

[Roman Piaśnik]: Jeśli odpady zostaną usunięte przed zakończeniem postępowania administracyjnego – zostanie ono umorzone. Gmina ma ograniczone możliwości działania, dysponuje jednak – ogólnie mówiąc – narzędziem, które ma pomóc wymusić usunięcie odpadów w przypadku braku woli właściciela. Jeśli właściciel wywiąże się ze swoich deklaracji i odpady usunie – nasza rola w tym postępowaniu się skończy.

[Miłosz Pałka]: Nie będzie powtórki z Osady?

[Roman Piaśnik]: Nie dopuścimy do tego.

[Miłosz Pałka]: Dziękuję za rozmowę.

Michał Pasternak

Młody działacz społeczny, interesujący się sprawami lokalnymi ziemi olkuskiej, prawem oraz gospodarką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *