Przełomowe zwycięstwo SPR Olkusz przed własną publicznością

     Szczypiornistki SPR Olkusz pokonały przed własną publicznością w spotkaniu 12. kolejki Pierwszej Ligi drużynę MKS Olimpia Nowy Sącz 30:25. Najwięcej bramek w liczbie aż 17 dla olkuskiej drużyny rzuciła niezawodna Natalia Kolonko. Dzięki wygranej w „derbach Małopolski” Srebrne Lwice awansowały na pozycję wicelidera bezpośredniego zaplecza Superligi.

     Przed meczem w tabeli obie drużyny dzieliła niemal 12. punktowa przepaść. Olkuszanki plasowały się na czwartym miejscu, natomiast zespół MKS Olimpii Beskid Nowy Sącz zajmował siódme miejsce. Przed pierwszym gwizdkiem Srebrne Lwice przez ekspertów były stawiane w roli bezwzględnego faworyta -wszak to one pokonały w pierwszej rundzie rozgrywek nowosądeczanki 29:28. Kibiców ucieszył na pewno fakt, że w protokole meczowym widniały nazwiska Pauli Masiuda oraz Agaty Wcześniak, które wróciły do składu po kilkutygodniowej absencji. Szansę debiutu w SPR otrzymała niespełna 18-letnia Weronika Łyczak, która została sprowadzona do olkuskiego klubu w tygodniu poprzedzającym mecz.

     Lepiej w spotkanie weszły zawodniczki MKS Olimpii Beskid Nowy Sącz. Olkuską bramkarkę raz za razem nękała skrzydłowa „Góralek” Agnieszka Leśniak. W 8. minucie po celnym rzucie z drugiej linii Karoliny Płachty było 7:5 dla drużyny przyjezdnych. Wtedy jednak nastąpiło przebudzenie drużyny „Srebrnych Lwic”. Raz za razem szybkie ataki kończyły Agata Wcześniak oraz Natalia Kolonko. To po rzucie tej drugiej w 26. minucie było już 14:11 dla SPR-u. Warty podkreślenia jest bardzo dobry występ w olkuskiej bramce Aleksandry Petlic. Ta młoda bramkarka, broniąca w dzisiejszych zawodach z ponad 50-procentową skutecznością, stanowiła pewny punkt drużyny. Wynik pierwszych 30-tu minut gry na 16:12 ustaliła Natalia Kolonko.

     Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia Olkuszanek. Natalia Kolonko „nękała” bramkarkę Olimpii rzutami z drugiej linii. Swoje premierowe trafienia na parkietach pierwszej ligi zaliczyła Magdalena Barczyk. To po jej rzucie w 38. minucie na tablicy widniał wynik 19:14 i wtedy licznie zgromadzona tego dnia publiczność na hali przy ulicy Wiejskiej była niemal pewna że to koniec emocji w tym spotkaniu. Wtedy drużynie złożonej z niemal samych wychowanek Stowarzyszenia Piłki Ręcznej przydarzył się przestój w grze, który wykorzystały przyjezdne i po rzucie Agnieszki Leśniak w 52. minucie remisowały 25:25. Szybka reakcja trenera Marcina Księżyka na wydarzenia boiskowe, który wziął czas dla drużyny i udzielił jej ostrej reprymendy, zmobilizowały Lwice do twardej gry w obronie czego efektem był fakt, iż Olimpia przez ostatnie 8. minut nie rzuciła ani jednej bramki. Wynik spotkania na 30:25 rzutem z 6-ciu metrów ustaliła kołowa SPR-u Klaudia Zub.

     Srebrne Lwice następne spotkanie rozegrają już za dwa tygodnie na wyjeździe z drużynąWKPR Wesoła Warszawa. Przed własną publicznością natomiast nasze zawodniczki zaprezentują się najprawdopodobniej 10 marca o godzinie 17:00 w spotkaniu z UKS Varsovią Warszawa. Najprawdopodobniej, gdyż w tym samym czasie będzie się odbywał finałowy turniej Mistrzostw Polski Juniorek. Jeśli nasz zespół awansuje do ścisłej czołówki walczącej o medale, to mecz z Varsovią zostanie przełożony. Poinformujemy o tym Państwa niezwłocznie za pośrednictwem naszej strony na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *