Powstanie galerii handlowej Quick Park przeciąga się w czasie… Czy jest jednak czego żałować?

     Druga połowa 2017 roku – to data, którą dwa lata temu dumnie ogłaszano jako datę otwarcia nowej galerii handlowej w Olkuszu, mającej znajdować się przy skrzyżowaniu DK nr 94 z ul. Mickiewicza. Dziś wiemy już, że te plany się nie spełnią. Owa „druga połowa 2017 roku” trwa już ponad 4 miesiące, a wciąż nie wycięto nawet krzewów rosnących na terenie, gdzie galeria miałaby powstać. Budowa takiego obiektu to zaś ok. 12-14 miesięcy. Myślę, że można dziś nawet wprost poddać w wątpliwość to, czy Quick Park kiedykolwiek w Olkuszu powstanie. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, to zgodnie ze staropolskim przysłowiem, nie będzie tego złego, co by na dobre nie wyszło.

     Nowe centrum handlowe, czwarte realizowane pod marką Quick Park, będzie miało około 14 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni najmu z ponad 60 sklepami. Quick Park w Olkuszu prezentować będzie ofertę modową z popularnymi, lubianymi markami, gastronomią oraz czterosalowym kinem. Obiekt ten będzie dysponował pierwszym w mieście krytym parkingiem z 530 miejscami. Wartość inwestycji to 100 milionów złotych – mówił Dominik Buczkowski, dyrektor ds. rozwoju spółki Real2B, inwestora omawianej galerii. – Koncepcja Quick Parków jest przeznaczona dla miast o populacji pomiędzy 20, a 100 tysięcy mieszkańców, z zasięgiem centrum obejmującym przynajmniej 200 tysięcy osób – dodał.

     Już wtedy zaczęły się spekulacje, czy na taki obiekt faktycznie jest zapotrzebowanie. Większość mieszkańców ziemi olkuskiej na większe zakupy jeździ dziś do o wiele lepiej wyposażonych galerii w Krakowie czy Katowicach i nie ma żadnej pewności, że zrezygnowali by z nich dla mniejszej, ale bliżej położonej galerii Quick Park. Dodatkowo, w Olkuszu jest już jedno centrum handlowe – Atrium (dawniej: ECHO), lecz wydaje się, że znajdujące się tam nieliczne sklepy detaliczne istnieją tylko dlatego, że są umiejscowione dookoła hipermarketu Carrefour, który każdego dnia jest odwiedzany przez ponad tysiąc osób robiących w nim zakupy spożywcze. Gdyby owy hipermarket zastąpić mniejszymi sklepami detalicznymi, o sumie powierzchni równej obecnemu Carrefourowi, to wątpliwym jest, czy taka galeria by się utrzymała. Takich drobnych sklepów w planowanej galerii ma być aż 60, a głównym supermarketem spożywczym, który „uciągnie” mniejsze sklepy, ma zająć się o wiele mniejsza i słabiej rozpoznawalna sieć Spar. Wątpliwości budzi również czterosalowe kino. Obecnie w Olkuszu funkcjonuje jednosalowe kino Zbyszek, mieszczące się w olkuskim MOKu. Mimo że znajduje się tu od wielu lat, przez co jest lepiej rozpoznawalne, niż planowana sieć OH Kino, a do wypełnienia ma tylko jedną, zamiast czterech sal, to i tak są z tym problemy. Jak możliwe jest więc wypełnienie potencjalnych 4 sal? Jeśli udałoby się, wiązałoby się to na pewno z wypchnięciem z rynku dotychczasowego kina w Olkusza (a prawdopodobnie również w Wolbromiu oraz w Kluczach). Czy taka inwestycja jest więc korzystna dla naszego miasta? Dodatkowo, takie wyparcia lokalnych przedsiębiorstw nie ograniczają się jedynie do branży kinowej. Ucierpiałyby praktycznie wszystkie kategorie sklepów. To zaś ma nie tylko negatywny wpływ na olkuskich przedsiębiorców, którzy i tak nie mają łatwego życia z bardzo wysokimi podatkami lokalnymi, wynoszącymi średnio 80% dopuszczalnych maksymalnych stawek, będącymi dodatkowo wyższymi, niż w sąsiednich gminach. Ucierpi też zapewne budżet Miasta i Gminy Olkusz, gdyż wielkie sieci handlowe nie rozliczają podatków w gminach, w których się znajdują. Kiedy dodamy do tego fakt obecnej budowy kolejnego dyskontu Lidl na terenie miasta, w miejsce największego lokalnego targowiska, mieszczącego się na placu przy ul. Sławkowskiej, to sytuacja zdecydowanie wygląda niepokojąco. Kolejną sprawą jest kwestia dróg, które wymagałyby modernizacji, by tak wielka galeria handlowa mogła powstać. Trzy główne tematy to DK nr 94 oraz lokalne ulice Parcówka i Sławkowska. Na Drodze Krajowej nr 94 potrzebny byłby zjazd na teren galerii.

     Najsensowniejszą opcją, która w najmniejszym stopniu przyczyniła by się do zwiększonego zakorkowania, które na terenie Olkusza i tak jest już dużym problemem, byłoby zbudowanie estakady nad istniejącą drogą. Inwestor na taką propozycję nie chciał jednak przystać, tłumacząc to wysokimi kosztami. Czyż nie jest jednak tak, że to on musi dać coś od siebie, jeśli chce się otworzyć na naszym terenie tak wielkie przedsiębiorstwo? Niestety, polityka inwestycyjna Olkusza wciąż wpisuje się w postpeerelowski tok myślenia: nieważne kto, gdzie i jak, ważne, by ktokolwiek się otworzył. W efekcie, burmistrz Roman Piaśnik zgodził się na tańszy i gorszy zamiennik w postaci… ronda. Skutki wybudowania ronda na dwujezdniowej drodze, za którym to planowanym rondem można jechać z dopuszczalną prędkością 100 km/h i na której istnieje duży ruch tranzytowy nietrudno sobie wyobrazić. Być może już niedługo TiRy „przeciskać” się więc będą przez rondo Dodatkowo, na niej też już teraz są problemy z płynnym ruchem, głównie przez źle funkcjonującą sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu z ulicami: Rabsztyńską oraz Kościuszki. Korki sięgające od tego skrzyżowania, aż po teren nieopodal galerii, mogą więc już niedługo stać się faktem. Sytuacja nie wygląda lepiej w temacie dróg Sławkowskiej oraz Parcówki. Ta pierwsza miałaby zostać zmodernizowana, jednak nie wiadomo dokładnie, jak miałoby to wyglądać. Obecnie droga jest wyłożona ozdobną kostką o bogatej historii prawie 100 lat i szkoda by było, gdyby po takim czasie miała zostać zniszczona na rzecz np. zwykłej drogi asfaltowej, która dla inwestora zapewne byłaby wygodniejsza. Co do ulicy Parcówka, to można by pisać na ten temat epopeje (zachęcam Państwa do lektury mojego artykułu na ten temat). Pozwolę sobie przypomnieć, że pomimo abstrakcyjnie niskich kosztów remontu tej drogi (ok. 0,03% rocznego budżetu Olkusza) i licznych problemów m.in. z podtopieniami, powodujących zniszczenia mieszkań nawet powyżej 12 cm poziomu powierzchni, ogromnych kłębów pyłu w dni słoneczne oraz kałuży nawet o średnicy metra podczas opadów deszczu, mieszkańcy od 30 lat prowadzą bezskuteczną batalię z Urzędem Miasta i Gminy Olkusz. Władze nic nie robią sobie również z tego, że łączna długość tej ulicy nie przekracza 200 metrów czy znajduje się w ścisłym centrum miasta, granicząc z olkuskim parkiem oraz znajdując się ok. 50 metrów od miejsca, w którym co roku, pokazem sztucznych ogni, kończą się Dni Olkusza. Ponadto, na znaki ostrzegające przed złym stanem nawierzchni oraz komplet latarni, których budowę uzasadniano m.in. właśnie pomocą w pokonywaniu złego stanu nawierzchni drogi, wydano już więcej, niż kosztowałby kompleksowy remont ul. Parcówka. Mieszkańcom nie pomógł też Jan Kucharzyk, radny z okręgu nr 1 (obejmującego ulice: Mickiewicza, Augustiańską, Basztową, Bóżniczą, Budowlanych, Floriańską, Dąbrowskiego, Gęsią, Górniczą, Gwarecką, Harcerską, Hutniczą, Jana Kantego, Kolorową, Kopalnianą, Krakowską, Kruszcową, Krzywą, Metalową, Ołowianą, Piaskową, Powstańców Śląskich, Rynek, Skarbnika, Sławkowską, Staszica, Szkolną, Szpitalną, Szybikową, Tadeusza Kościuszki, Wspólną, Żuradzką oraz Parcówkę właśnie), piastujący stanowisko radnego od 20 lat, a w wyniku przeprowadzonych 3 kwietnia br. negocjacji z inwestorem planowego Centrum Handlowego Quick Park, gmina Olkusz zawarła umowę, że to właśnie inwestor wykona całościowy remont ulicy. Mieszkańcy tej drogi czują się zrozpaczeni, gdyż po tylu latach dalej nie mają pewności, jak będzie wyglądała droga. Jasnym jest bowiem, że inwestorowi nie będzie zależało na tym, by droga była wykonana jak najlepiej, tylko jak najtaniej. Dodatkowo droga miała służyć właśnie lokalnym posesjom, a nie być drogą dojazdową do wielkiej galerii, którą teraz mogą codziennie jeździć kilkunastotonowe tiry.
     Inwestor na przestrzeni lat cały czas uspokajał, że Quick Park na pewno powstanie, a budowy rozpoczną się niebawem. Przeciągający się czas rozpoczęcia inwestycji tłumaczony był zaś brakiem pozwolenia na budowę. Jak jednak mogliśmy się dowiedzieć pod koniec 2016 roku, do starostwa powiatowego odpowiedzialnego za wydawanie zgody na budowę nie wpłynęło żadne konkretne pismo. Około miesiąca temu inwestor owe pozwolenie na budowę wreszcie uzyskał, ale nadal nie wiadać, by jakiekolwiek prace się rozpoczęły. Otrzymane pozwolenie na budowę jest ważne 3 lata. W tym terminie należy rozpocząć budowę, choć nie trzeba jej w tym czasie skończyć. Nie wiadomo więc ani kiedy, ani czy w ogóle budowa galerii handlowej dojdzie do skutku. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, to moim zdaniem nasza mała ojczyzna na tym dużo nie straci.

One thought on “Powstanie galerii handlowej Quick Park przeciąga się w czasie… Czy jest jednak czego żałować?

  • Listopad 13, 2018 at 7:09 pm
    Permalink

    Moim zdaniem argument dotyczący kina jest absurdalny.

    Tak naprawdę w Olkuszu kino nie istnieje. Wystarczy spojrzeć na repertuar. Zazwyczaj są dwa seanse na dzień (i oczywiście kino nie jest czynne codziennie). Same filmy są często wyświetlane z bardzo dużym opóźnieniem (zdarzało się że wyświetlane filmy były już dostępne na DVD i Bluray). Błędem było by myśleć że Olkusz jest za mały na prężnie działające kino, ponieważ w Wolbromiu wygląda to zdecydowanie lepiej.

    Zgadzam się że 4 sale to przesada, ale naprawdę w Olkuszu brakuje sprawnie działającego kina. Osobiście jestem kinomanem i filmy oglądam w Krakowie, Katowicach, Sosnowcu.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *