Podróżnik Grzegorz Kłeczek o wyprawie na Kilimandżaro

9 marca w olkuskim Klubie Przyjaźń odbyło się spotkanie z polskim podróżnikiem Grzegorzem Kłeczkiem, który opowiadał o swojej wyprawie wyprawie na Kilimandżaro. Na spotkanie wybrał się nasz fotoreporter Mateusz Łebek, który i tym razem postanowił podzielić się z Państwem swoimi wrażeniami. Zapraszamy do lektury.

DSC 0021 - Podróżnik Grzegorz Kłeczek o wyprawie na Kilimandżaro

Grzegorz Kłeczek na szczyt szedł najdłuższą drogą (tzw. „Whisky”). Co ciekawe, według tamtejszego prawa nikomu nie wolno wchodzić na szczyt samemu. Każdej osobie wybierającej się na wyprawę, ze względów bezpieczeństwa, muszą bowiem towarzyszyć co najmniej trzy osoby towarzyszące z przypisanymi zadaniami: tragarz, który nosi praktycznie cały bagaż, zarówno swój, jak i reszty załogi (około 35 kg), kucharz oraz przewodnik. Pomimo wykonywania ciężkiej i niezwykle odpowiedzialnej pracy z narażeniem własnego życia, ich zarobki nie są aż tak wysokie. Przewodnik, od którego zależy powodzenie wyprawy zarabia 20 dolarów dziennie, kucharz ok. 15, a tragarz, mimo wykonywania najcięższej pracy, zaledwie 10 dolarów.  Grzegorz pojechał na Kilimandżaro z siódemką znajomych, jednak na miejscu poznali oni jeszcze nowych alpinistów. Ostatecznie na szczyt wchodziła dwudziestoosobowa grupa. Na ich dwudziestkę przypadało aż 120 tragarzy!

DSC 0164 - Podróżnik Grzegorz Kłeczek o wyprawie na Kilimandżaro

Cały, 7-dniowy, wyjazd kosztuje od 900 do 3500 dolarów. Historia przedstawiona przez gościa była jednak ciekawa i zachęcająca do, jak to określił ów podróżnik, „podążania za marzeniami”. Pomimo wielu trudów, wyprawa przyniosła mu wiele powodów do dumy. Spotkanie uświetnił również występ muzyczny, połączony z opowieścią o muzyce w różnych krajach w wykonaniu Marcina Wierciocha, który pokazał, że potrafi zafascynować muzyką wszystkich wokół.

DSC 0067 - Podróżnik Grzegorz Kłeczek o wyprawie na Kilimandżaro

Michał Pasternak

Młody działacz społeczny, interesujący się sprawami lokalnymi ziemi olkuskiej, prawem oraz gospodarką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *