Orbita Bukowno z brązowym medalem mistrzostw Polski!

    Drużyna piętnastolatków Orbity Bukowno, reprezentująca Małopolskę, zdobyła brązowy medal w 33. edycji turnieju „Piłkarska Kadra Czeka”, którego ogólnopolski finał odbył się w Zamościu. Wygrało Lubelskie przed Łódzkim, z którym Orbita przegrała walkę o awans do finału po dramatycznej serii rzutów karnych.

     Turniej „Piłkarska Kadra Czeka” wymyślił w latach 80-tych ubiegłego wieku dziennikarz telewizyjny Adam Gocel, z myślą o szukaniu i promowaniu piłkarskich talentów w klubach ze wsi i małych miasteczek. Jego pierwsza edycja odbyła się w roku 1984. Od tego czasu organizowany jest nieprzerwanie przez Krajowe Zrzeszenie Ludowych Zespołów Sportowych, we współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki. W tym roku odbył się już po raz 33., a w całym kraju wystartowało w nim kilkaset drużyn w kategorii wiekowej do lat 15-stu, biorących udział w eliminacjach na szczeblach kolejno gminnym, powiatowym, międzypowiatowym i wreszcie wojewódzkim. W finale ogólnopolskim prawo udziału mieli tylko mistrzowie poszczególnych województw.

     Droga chłopców z Orbity do finału w Zamościu wiodła przez zdobycie mistrzostwa Małopolski Zachodniej w Zatorze (powiaty olkuski, chrzanowski, oświęcimski, wadowicki), a następnie triumf w finale wojewódzkim w Krakowie. – Dla nas już sam awans na szczebel ogólnopolski był dużym sukcesem, ale i wyzwaniem – mówi czeski trener Orbity Radim Zouhar. – Zamiast upragnionych wakacji, po długim i ciężkim sezonie, chłopcy mieli tylko krótki odpoczynek, a potem dwutygodniowe przygotowania i turniej. Nikt jednak nie narzekał, bo kto by chociaż raz w życiu nie chciał zagrać w takim finale. Reprezentować całe województwo to nie jest codzienna sprawa.

     Orbita na pewno nie jechała do Zamościa w roli faworyta i to akurat nie wkładało na zespół dodatkowej presji. Małopolska w ostatnich latach rywalizowała jednak w finałach bez powodzenia i chłopcy z Orbity bardzo chcieli tę passę przełamać. W Zamościu stawiło się ostatecznie 11 wojewódzkich reprezentacji. Nie wszystkich było stać by przemierzyć całą Polskę. – Wprawdzie koszty pobytu ekip na turnieju pokrywało ministerstwo, ale transport spadał już na kluby, a to nie są małe sumy, zwłaszcza, gdy nie zakłada się ich wcześniej w budżecie. Nam na szczęście pomógł powiat olkuski  i firma PAS-KAM. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni, bo nie wyobrażaliśmy sobie, że możemy nie pojechać do Zamościa – informuje prezes Orbity Jarosław Tomczyk.

     Jak się jednak okazało, jechać było warto – bo turniej raz, że był świetnie zorganizowany, a dwa skończył się dla Orbity bardzo dużym sukcesem. Zaczęło się wprawdzie nieszczególnie, ale były to tylko złe miłego początki. W pierwszym meczu grupowym z opolskim Małopolanie przegrywali do przerwy 0:1 i gra zbytnio im się nie kleiła. Po pauzie wskoczyli jednak na właściwe tory i ostatecznie wygrali 3:1. Gdy kolejnego dnia pokonali 3:0 Podkarpackie było już widać na horyzoncie, że są perspektywy na wyjście z grupy do finałowej czwórki. Wtedy jednak przyszła porażka: po bardzo twardym, wyrównanym meczu, Orbita przegrała z gospodarzami czyli lubelskim 0:1 i ryzyko kolejnego błędu zmalało do minimum, bo awans z grupy przewidziany był tylko dla dwóch najlepszych drużyn. Kluczowy był kolejny mecz z Podlaskim, a ten dla Orbity ułożył się wręcz znakomicie. Zaatakował wprawdzie jako pierwszy dość odważnie zespół z Moniek, ale dwie pierwsze kontry Orbity były zabójcze. Najpierw Michał Dziechciowski fantastycznie dośrodkował na głowę Jakuba Lewandowskiego, po którym ten pięknym uderzeniem pokonał bramkarza, a chwilę potem Antek Olek kapitalną podcinką uczynił to po raz drugi. Rywal był jak po nokaucie. Podjął wprawdzie próby odwrócenia losów meczu, ale niewiele był w stanie zrobić, a po przerwie Orbita za sprawą Filipa Molędy strzeliła na 3:0 i postawiła kropkę nad „i”. Wkrótce okazało się, że ten wynik zapewnił drużynie z Małopolski miejsce w najlepszej czwórce turnieju, bez względu na rozstrzygnięcie ostatniego spotkania grupowego ze Świętokrzyskim. To zresztą i tak było raczej formalnością, bo zespół z Chęcin zdecydowanie odstawał od reszty turniejowej stawki. Orbita prowadzenie objęła już w 1. minucie, a ostatecznie zwyciężyła 7:0. Komplementów drużynie z Bukowna nie szczędził obserwujący ten mecz trener Marek Motyka, legendarny obrońca Wisły, były reprezentant Polski. – Widzę tu i zespół i bardzo dobrych piłkarzy. O wysokich umiejętnościach, przygotowanych, świadomych tego co grają. Widać dobą pracę trenera. Ci chłopcy mają przed sobą ciekawą przyszłość i to nie jest żadna kurtuazja z mojej strony – ocenił.

     W półfinale na Orbitę czekał reprezentant województwa łódzkiego, Ceramika Opoczno czyli obrońca mistrzowskiego tytułu sprzed roku. 50 minut tego meczu nie wystarczyło, by wyłonić zwycięzcę. Obie drużyny grały bardzo uważnie w defensywie, bez ryzyka. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, ale jeśli już, to były raczej po stronie Orbity. Niestety, na gole się nie zamieniły i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. Próbę nerwów lepiej wytrzymali Łodzianie, choć to ich zawodnik w pierwszym strzale posłał piłkę obok słupka. Potem jednak jego koledzy już się nie mylili, za to z zawodników Orbity skutecznie uderzył tylko Kuba Lewandowski.

     Było wielką sztuką, by po takim horrorze bez happy-endu podnieść się i po ledwie godzinnej przerwie walczyć o trzecie miejsce z warmińsko-mazurskim. Zespół Orbity pokazał jednak charakter i wyszarpał brązowe medale, dzięki celnemu strzałowi głową kwadrans przed końcem Antka Olka, czyli jednego z tych, którzy spudłowali z karnego. Do końca było wprawdzie nerwowo, kibice do ostatnich sekund gryźli palce, ale, choć rywal w ostatniej akcji miał znakomitą okazję, to po dobrej interwencji Kuby Szumery w bramce wszystko się szczęśliwie skończyło. Oprócz brązowych medali na szyjach, wspomniany Jakub Szumera został jeszcze wybrany najlepszym bramkarzem turnieju, odbierając w nagrodę okazały puchar.

     Sukces Orbity w Zamościu to okazja do pięknych wspomnień dla sympatyków futbolu na Ziemi Olkuskiej. W latach 80-tych ubiegłego wieku dwukrotnie w finale ogólnopolskim występował bowiem zespół Przemszy Klucze, raz finał ogólnopolski wygrywając! Po długich latach posuchy od tamtego czasu, znów w finale ogólnopolskim zagrał i zdobył medal zespół z powiatu olkuskiego. Kluczem spajającym przeszłość z teraźniejszością jest osoba Jarosława Raka, wówczas piłkarza Przemszy, dzisiaj trenera w Orbicie, tyle że w młodszym roczniku, niż ten który pojechał do Zamościa.

     Do finału ogólnopolskiego chłopców z Orbity doprowadził czeski trener Radim Zouhar. Chłopcy rekrutują się z terenu całej historycznej Ziemi Olkuskiej i od dwóch lat wspólnie uczą się i trenują w Gimnazjum nr 2 w Olkuszu. Ta praca przyniosła efekty. Oprócz brązowych medali w Zamościu wygrali w tym roku także zmagania w 2. Śląskiej Lidze Wojewódzkiej U-15, zostawiając za plecami takie firmy jak Gwarek Zabrze, Piast Gliwice czy Ruch Chorzów.

     – Chłopcy sprawili nam w Zamościu wielką radość, wspaniałą niespodziankę – mówi Renata Skubis-Kubańska, członek zarządu Orbity. – To wspaniałe ukoronowanie siedmiu lat pracy z tym rocznikiem, najpierw trenera Mateusza Lato, a obecnie trenera Zouhara. Sukcesów już wcześniej nie brakowało, że przypomnę nasze występy w Wiedniu, Budapeszcie czy zdobycie Pucharu Marszałka Województwa Śląskiego. Te brązowe medale w Piłkarskiej kadrze to taka wisienka na torcie, mamy nadzieję, że będą przepustką do pięknych sportowych karier. Przy okazji bardzo chcemy podziękować rodzicom. Bez ich wsparcia i zaangażowania to wszystko by się nie udało. A ilość kibiców, jaka pojechała wspierać Orbitę do Zamościa wzbudziła wielki podziw, nawet organizatorów. Jesteśmy jednocześnie bardzo dumni i wdzięczni.

Orbita Bukowno 2002/03 (Małopolska): Jakub Szumera – Kacper Tokaj, Konrad Liszka, Michał Grzebinoga, Klaudiusz Bigaj, Kamil Kamionka, Kacper Kubański, Szymon Nocoń, Antoni Olek, Michał Dziechciowski, Jakub Lewandowski oraz Dawid Grandys, Radosław Dutka, Jakub Klimowski, Wiktor Banek i Filip Molęda.
Trener: Radim Zouhar
II trener: Zbigniew Liszka
kierownik drużyny: Wojciech Olek

W eliminacjach międzypowiatowych i wojewódzkich grali także: Filip Kwinta, Maciej Burakowski, Witold Tomczyk, Krzysztof Świątek i Kacper Gałka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *