„…On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony”

     Świątynia Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła w Bolesławiu jest cennym reliktem ziemi olkuskiej. Kościół dla każdego Katolika jest miejscem kultu, modlitwy i refleksji. Pełni on rolę „żywego” zabytku, cieszącego oczy mieszkańców i wzbudzającego zachwyt wśród przejezdnych.

                                                                       Zarys historii parafii

     Budowla mieści się na wzgórzu zwanym „Kopiec”, co sprawia, że góruje ona nad niską zabudową gminy. Niegdyś, obok świątyni znajdował się stary drewniany kościółek, będący prywatną kaplicą dworską rodu Chełmskich. Był on zarazem początkiem przyszłego kościoła parafialnego, datowanego na rok 1627. Budowa nowego kościoła w Bolesławiu w 1890 roku odegrała ważną rolę w życiu społecznym mieszkańców parafii. Zaraz po wizycie i zatwierdzeniu lokalizacji kościoła przez biskupa kieleckiego, poświęcono kamień węgielny pod budowę nowej świątyni. Po upływie 5 lat, budowla została ukończona w stanie surowym. Po kolejnych 8 latach zakończono natomiast prace wykończeniowe. Wystrój rzeźbiarski wykonał Paweł Turbas (słynny rzeźbiarz z Olkusza), wraz z synem. Nad wystrojem malarskim, według projektu Aleksandra Mroczkowskiego, trudził się zaś Bronisław Grzywacz.

     Dzięki wysiłkowi i funduszom włożonym w prace świątynne, 23 maja 1906 roku, biskup kielecki Tomasz Teofil Kuliński dokonał uroczystej konsekracji kościoła. Ustalono, że nowo powstała świątynia  będzie kościołem pod wezwaniem „Matki Bożej Macierzystej”. Wkrótce ustawiono także organy firmy Braci Rieger. Po 315 latach, w 1942 roku rozebrano mury starego kościoła.

     Niestety po zakończeniu II wojny światowej, w 1957 roku, parafię czekał poważny kryzys. Spory wśród mieszkańców oraz księży doprowadziły do rozłamu i przejęcia kościoła przez Parafię Polskokatolicką. W latach 1957-1975, wierni Kościoła Rzymskokatolickiego nie mieli zatem godnego miejsca na sprawowanie Eucharystii. Doprowadziło to do sytuacji, gdzie podczas koronacji obrazu Matki Bożej, goszczący w Bolesławiu kardynał Stefan Wyszyński, ówczesny prymas Polski, celebrował Mszę św. oraz wygłaszał homilię na cmentarzu, przy namiocie. Po 18 latach, decyzją sądu, Kościół Rzymskokatolicki odzyskał jednak pieczę nad świątynią. W związku z tym, starano się o ponowne nawiedzenie parafii przez obraz Czarnej Madonny. Na tę uroczystość przybył między innymi kardynał Karol Wojtyła.

     Świątynia znajduje się w dekanacie Sławkowskim, na terenie Diecezji Sosnowieckiej. Kościołem łączącym we wspólnotę parafialną ponad 5 000 wiernych, zarządza ksiądz dziekan Sylwester Kulka. Budowę kościoła ukończono 111 lat temu, kiedy to wzniesiono go w stylu neogotyckim. Ściana frontowa świątyni posiada dwie duże strzeliste wieże, pomiędzy którymi widnieje sporych rozmiarów rozeta.  W zachodniej wieży umieszczono trzy dzwony: „Josephus”, „Felix” i „Romanus”, sprowadzone z Londynu w 1861 roku.

     Główny ołtarz wyglądem przypomina tryptyk z Kościoła Mariackiego. W ołtarzu tym mieści się rzeźba Najświętszej Panny z Bożym Dzieciątkiem – Królową Korony Polskiej. Na uwagę zasługują również rozmaite polichromie na ścianach, przedstawiające sceny z życia Jezusa. Świątynia może również poszczycić się posiadaniem relikwii między innymi: św. Jana Pawła II, św. Siostry Faustyny czy św. Ojca Pio. Warto wspomnieć również o zabytkowym pomniku Św. Barbary, zlokalizowanym przy wjeździe na parafialny parking.

     W parafii wyjątkowo sprawnie działa wspólnota ministrantów, prowadzona przez księdza Michała Fucię. Z jego inicjatywy organizowane są rożnego rodzaju atrakcje, wyjazdy, spotkania, wspólne grillowania oraz mecze w piłkę nożną na przykościelnym boisku. Nic więc dziwnego, że ministrantów przybywa z dnia na dzień. Dzięki staraniom zarówno dobrych duszpasterzy oraz wiernych, parafia  przeżywa obecnie swoje najlepsze czasy. Nieustannie trwają prace remontowe i dekoratorskie, zarówno wewnątrz kościoła, jak i w jego najbliższej okolicy, tak aby świątynia w dalszym ciągu mogła być powodem do dumy wśród parafian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *