Najbardziej bezsensowna inwestycja ostatnich lat?

     Pod koniec ubiegłego roku, na skrzyżowaniach Drogi Krajowej nr 94 z olkuskimi ulicami, zamontowano przyciski ręcznej zmiany sygnalizacji świetlnej. Po naciśnięciu takowego przycisku, pieszym zaświeci się zielone światło. Z pozoru wszystko wydaje się być w porządku, natomiast okazuje się, że zgodnie ze starym przysłowiem, „diabeł tkwi w szczegółach”.

     Otóż, gdyby ów system działał w ten sposób, że samochody cały czas mają zielone światło, a po naciśnięciu przycisku następuje zmiana, to nie byłoby w tym nic złego – wręcz przeciwnie – taki system mógłby wyeliminować potocznie nazywane „przepuszczanie powietrza” przez kierowców i zredukować korki. Niestety, wprowadzone rozwiązanie wydaje się tak bezsensowne, że aż ciężko uwierzyć w to, że ktoś zdecydował się na jego zastosowanie.

     To, czy przycisk zostanie naciśnięty czy nie, w najmniejszym stopniu nie wpływa na funkcjonowanie sygnalizacji świetlnej dla samochodów. Kierowcom więc, wprowadzenie nowego systemu nic nie zmieniło. Dużo zmieniło się natomiast w przypadku pieszych, niestety na ich niekorzyść. Jeśli przycisk nie zostanie wciśnięty, to po prostu czerwone światło będą mieli w tym samym momencie i piesi i kierowcy. Oznacza to, że obecny system nic nie poprawił, a jeszcze pogorszył. Dlaczego? Piesi muszą być bowiem dość szybcy, gdyż zielone światło włączy im się jedynie, gdy przycisk zostanie wciśnięty podczas trwania zielonego światła dla kierowców. Jeśli ktoś naciśnie przycisk choć sekundę po zmianie sygnalizacji dla kierowców, to na czerwonym postoją i piesi i kierowcy (co jest dość dziwne, gdyż poprzednio zielone światło dla pieszych nigdy nie załączało się od razu po zmienieniu koloru świateł dla kierowców na czerwony, trzeba było poczekać ze względów bezpieczeństwa kilka/kilkanaście sekund). Mieszkańcy również zdają się w ogóle nie odnajdywać w nowym systemie:

     „Do tej pory nie do końca rozumiem, jak to wszystko działa. Mi to się wydaje, że po prostu trzeba poczekać dwie „kolejki” zmiany świateł, żeby zaświeciło się zielone dla pieszych. – mówi Pan Maciej, mieszkaniec Olkusza – Od sąsiadów również słyszę, że „zielone już się nie świeci” i wolą oni niekiedy pokonywać drogę na około, by ominąć feralne skrzyżowania. Po staremu było zdecydowanie lepiej, wszystko było jasne i wiadomo było o co chodzi.”

     To, że nowy system sygnalizacji świetlnej jest, delikatnie mówiąc, nietrafiony, wydaje się być już powszechnie znanym faktem. Szkoda tylko, że pogorszenie sytuacji na skrzyżowaniach kosztowało nas dodatkowo ok. 24 850 zł. i to tylko na 2 modernizowanych w tym roku skrzyżowaniach: Mickiewicza z 20-straconych oraz Kościuszki z Rabsztyńską (na terenie Olkusza są łącznie 4 takie skrzyżowania). Kosztów co prawda nie poniósł budżet gminy, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale powodów to odetchnięcia z ulgą nie ma – wszak zapłaciliśmy za to wszyscy, w płaconych podatkach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *