Ewa Ryl z Klucz wypłynęła „Darem Młodzieży” w Rejs Niepodległości

Ewa Ryl z Klucz wypłynęła w rejs na pokładzie „Daru Młodzieży”. Jak wygląda życie na znanym żaglowcu? Na pewno nie tak łatwo, jak mogłoby się wydawać.

IMG 2209 - Ewa Ryl z Klucz wypłynęła "Darem Młodzieży" w Rejs Niepodległości

Rejs Niepodległości rozpoczął się 20 maja w Gdyni. W wyprawie weźmie udział łącznie ok. 1000 młodych osób z całego kraju  (załoga wymienia się w poszczególnych etapach rejsu). Kluczowianka Ewa Ryl dołączyła do załogi Daru Młodzieży 14 czerwca. Żaglowiec zawinie w sumie do 22 portów w osiemnastu państwach. Obecnie minął już Skandynawię, Niemcy i wybrzeże Francji. Teraz zmierza w kierunku wybrzeży północno-zachodniej Afryki, aby dotrzeć na Teneryfę, wyspę leżącą w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Tam Ewa zakończy swój udział w rejsie i wróci do kraju. Nadesłane przez reprezentantkę gminy Klucze zdjęcia z rejsu Darem Młodzieży mogą sprawić złudne wrażenie, że życie na żaglowcu jest tylko sielanką. Tymczasem, jak opisuje Ewa, pracuje codziennie w bardzo wczesnych godzinach, bo od 4 do 8 rano, a także przez cztery godziny po południu. Dodatkowo, codziennie na ósmą zarządzana jest zbiórka na podniesienie bandery. Często też ogłaszane są alarmy „Do żagli!”, w których udział bierze cała załoga statku.

Jesteśmy podzieleni na trzy wachty, każda pracuje w innych godzinach, wykonując takie obowiązki, jak praca na kuchni czy pomoc oficerowi w nawigacji. Jednym z moich ulubionych zajęć jest sterowanie. Na statku trzeba być przygotowanym zawsze do pracy, na przykład teraz, kiedy przesyłam tę relację, dowiedziałam się, że zaraz mam „alarm do żagli” i muszę biec się przebrać i pracować, mimo że w założeniu był to czas wolny – relacjonuje Ewa

Ewa Ryl wspomina również, że wielkim przeżyciem był pierwszy sztorm podczas tego rejsu. Dopiero po jakimś czasie można było się przyzwyczaić do silnego kołysania, a monotonia zjawiska sprawiła, że cały sztorm udawało się po prostu… przespać. Kolejnym problemem była też choroba morska, która wielu uczestnikom rejsu dała się we znaki… przy czym niedyspozycja wcale nie zwalniała ich od codziennych obowiązków!

Ludzie bardzo integrują się ze sobą poprzez pracę i wspólne spędzanie wolnych chwil. Wśród uczestników rejsu bardzo popularna jest też wymiana książek, tworzy się więc taki specyficzny rodzaj biblioteki. Powstała nawet rejsowa grupa chóru, a pewnego udało mi się zaangażować około stu osób do odtańczenia przed podkładem poloneza i belgijki – opowiada Ewa Ryl.

Cały rejs Daru Młodzieży zakończy się w marcu przyszłego roku, po odwiedzeniu jeszcze takich portów jak Dakar, Kapsztad, Dżakarta, Singapur, Szanghaj, Osaka, Los Angeles i Londyn. Przesłaniem Rejsu Niepodległości jest zaakcentowanie w globalnej przestrzeni publicznej tak wyjątkowej rocznicy, jaką jest stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Drugim punktem kluczowym będzie udział załogi żaglowca w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 roku.

IMG 2007 - Ewa Ryl z Klucz wypłynęła "Darem Młodzieży" w Rejs Niepodległości

Michał Pasternak

Młody działacz społeczny, interesujący się sprawami lokalnymi ziemi olkuskiej, prawem oraz gospodarką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *