„Drogowa sadzawka” pod nosem Burmistrza Piaśnika

W ostatnim czasie aura nas nie rozpieszcza, przyzwyczajając nas do deszczowych dni. Niestety, podczas nich jedna z ulic w centrum Olkusza to istna sadzawka. 

2 do art - "Drogowa sadzawka" pod nosem Burmistrza Piaśnika

Mowa o ulicy Mickiewicza, graniczącej z olkuskim rynkiem. We wtorek 10 lipca na naszej stronie pokazaliśmy jak po gwałtownej ulewie wyglądał wjazd z feralnej ulicy na parking do Hotelu Victoria. Widok istnej sadzawki odstraszył wielu kierowców, którzy, po rozpoczęciu skrętu na parking, wycofywali się z powrotem na ul. Mickiewicza, w obawie o swój samochód. Nie ma co się dziwić, gdyż przejazd przez ogromną kałużę wody, sięgającą za kolana, wymagał nie lada odwagi, co najlepiej obrazują zdjęcia właśnie z zeszłego wtorku.

do art 3 - "Drogowa sadzawka" pod nosem Burmistrza Piaśnika

Cała sprawa dziwi tym bardziej, że mówimy przecież o ścisłym centrum Srebrnego Miasta. Zaledwie 400 metrów od omawianego miejsca znajduje się Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu. Czy tytułowa „drogowa sadzawka” wymusiła jakieś działanie ze strony władz Olkusza, na czele z Burmistrzem Miasta i Gminy Olkusz Romanem Piaśnikiem?

Po ostatnich ulewach kanalizacja deszczowa została wyczyszczona. Skuteczny odpływ gromadzonej wody utrudniało również uszkodzone koryto ściekowe, które również zostało naprawione – mówi nam Rzecznik Prasowy UMiG Olkusz Michał Latos.

Problem w tym, że wspomniane pracę odbywały się przez miniony weekend i zakończyły w poniedziałek. Dzień później, we wtorek 17 lipca, dokładnie tydzień po pierwszych zdjęciach na naszej stronie… sytuacja się powtórzyła. Po już nie tak gwałtownych opadach ulica znów zamieniła się w istną sadzawkę. Woda sięgająca niemal połowy samochodów, których kierowcy odważyli się przejechać przez feralne miejsce, mówi samo za siebie. Na domiar złego, jeszcze tego samego dnia, w godzinach wieczornych, po zaledwie 10 minutach opadów (co warto zaznaczyć, normalnej ilości deszczu) centrum Olkusza wyglądało tak samo. Podjęte przez olkuskie władze działania okazały się zatem być całkowicie nieskuteczne. Jak na taki obrót spraw zareagował olkuski magistrat?

Zalewanie ulicy Mickiewicza wynika z faktu, że woda na ulicę wpływa również ze znajdującego się obok odcinka Drogi Krajowej nr 94. Trzeba się pogodzić z faktem, że takie sytuacje będą się powtarzać. Całą nadzieję pokładamy w planowanej przebudowie „krajówki”. Wtedy na ulicy Mickiewicza będzie się znajdować tylko ta woda, która spadnie właśnie na tę drogę – podsumowuje Michał Latos.

Realizacja przebudowy Drogi Krajowej nr 94 na olkuskim odcinku zaplanowana została jednak na… lata 2020-2021. Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu skazuje zatem mieszkańców na kilka lat oczekiwania. Trzeba także podkreślić, że nawet po odległej przebudowie wciąż może się okazać, że system odwodnienia ulicy Mickiewicza, ze „swoją” tylko wodą wciąż sobie nie poradzi. Warto również wspomnieć o posesjach położonych przy nowo wyremontowanej ulicy Parcówka, znajdującej się po drugiej stronie ulicy Mickiewicza. Przed przebudową drogi domy znajdujące się najniżej Parcówki, przy regularnych opadach deszczu… były wielokrotnie podtapiane. Tak wygląda zatem życie w samym sercu „Srebrnego Miasta” w 2018 roku. Najprawdopodobniej mieszkańcom nie pozostawiono innego wyjścia, jak pogodzenie się z faktem cyklicznych powodzi w centrum Olkusza. W taki oto sposób, sytuacja, wydawałoby się niespotykana w XXI wieku , staje się szarą codziennością.

do art 4 - "Drogowa sadzawka" pod nosem Burmistrza Piaśnika

Michał Pasternak

Młody działacz społeczny, interesujący się sprawami lokalnymi ziemi olkuskiej, prawem oraz gospodarką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *