Dostali więcej głosów, ale… w Radach nie zasiadają

2018-11-24 /25
Dostali więcej głosów, ale… w Radach nie zasiadają

Minął już miesiąc od wyborów samorządowych, jednak wciąż wiele kontrowersji wzbudza system D’Hondta, według którego rozdzielone zostały mandaty w Radach m.in. naszych samorządów. Dla przykładu, Piotr Grabarczyk startujący do Rady Powiatu w Olkuszu w okręgu olkuskim uzyskał 724 głosy, co stanowi 6. najlepszy wynik w 10-mandatowym okręgu. W Radzie się jednak nie znalazł, w przeciwieństwie do np. Rafała Soleckiego, który uzyskał 502 głosy, co stanowi… 11. najlepszy wynik w tym samym, 10-mandatowym okręgu. Podobnych przypadków w naszym Powiecie było… aż 18!

Na początku warto jednak przybliżyć sposób rozdzielania mandatów: w poprzednich wyborach samorządowych, które odbyły się 16 listopada 2014 roku, swoich przedstawicieli w np. Radzie Miejskiej w Olkuszu wybieraliśmy w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. W praktyce oznaczało to tyle, że teren Gminy Olkusz został podzielony na 21 (tyle osób zasiada w Radzie Miejskiej w Olkuszu – przyp. red.) mniej więcej równych pod względem ilości mieszkańców okręgów. W każdym z nich każdy z zarejestrowanych komitetów wyborczych mógł wystawić po jednym kandydacie. Mandat uzyskiwała z kolei po prostu osoba o największej ilości głosów w danym okręgu.

Niespełna rok przed tegorocznymi wyborami samorządowymi, 14 grudnia 2017 roku, obecna partia rządząca zlikwidowała jednak JOW-y w gminach powyżej 20 tysięcy mieszkańców. W olkuskiej Radzie Miejskiej oraz Radzie Miejskiej w Wolbromiu wybieraliśmy teraz zatem radnych w systemie D’Hondta, tym samym, który obowiązuje chociażby w wyborach do Sejmu. System ten, zwany powszechnie proporcjonalnym, już od dawna jest przedmiotem szerokiej dyskusji społecznej. Wielu osobom nie podoba się chociażby fakt, że promuje on duże ugrupowania. Zaskakująco może też wyglądać przydział mandatów według metody D’Hondta.

By znaleźć tego przykłady wystarczy zajrzeć do naszych samorządów. Oprócz wspomnianego już przypadku Piotra Grabarczyka, w okręgu nr 2 (Gmina Klucze), w wyborach do Rady Powiatu w Olkuszu mandat uzyskała Marta Dziura, zdobywając 333 głosy. Nie uzyskali ich za to śp. Małgorzata Węgrzyn z 335 głosami, Michał Banyś z 496 głosami czy Kazimierz Ściążko z 721 głosami. W okręgu nr 3 (Gminy Wolbrom oraz Trzyciąż) do Rady Powiatu Olkuskiego wybrany został za to Paweł Rykała z 444 głosami. Mandatu nie uzyskali jednak  Henryk Kieca z 489 głosami oraz Krzysztof Szczepankiewicz z 598 głosami.

Mandat Radnej Rady Miejskiej w Olkuszu w okręgu nr 1 zdobyła z kolei Katarzyna Kamionka, na którą swój głos oddało 281 mieszkańców. Nie otrzymał go natomiast Jacek Haberka, mimo że głosów uzyskał on 340. W olkuskiej radzie z okręgu nr 3 zasiada z kolei Zbigniew Stach, który uzyskał 277 głosów. Nie ma w niej natomiast Małgorzaty Bień z 292 głosami, Mirosławy Gil z 300 głosami czy Krzysztofa Szotka z 335 głosami. Naprawdę niecodzienna sytuacja miała za to miejsce w Wolbromiu. W tamtejszej Radzie Miejskiej w okręgu nr 1 mandat uzyskał Krzysztof Augustowski z zaledwie 86 oddanymi głosami. Osób, które uzyskały w tym okręgu lepszy wynik, a mandatu nie uzyskały jest… 7. Nowy radny z okręgu nr 2 Marek Ciepał otrzymał natomiast 192 głosy, a Adam Tabor z 237 pozostał poza Radą.

Jakie natomiast jest Państwa zdanie na temat ordynacji wyborczej? Czy Państwa zdaniem mandaty powinny dostać przydzielane zgodnie z metodą D’Hondta, w JOW-ach czy może jeszcze inaczej? Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach.